web analytics

Historia branży muzycznej lata 1900 - 1950

Do tej pory skupiałem się nad marketingowymi aspektami związanymi z karierą muzyczną, rozwojem osobistym artystów i porównywałem prowadzenie firmy z działalnością artystyczną. Teraz chciałbym się skupić nad szerszym spojrzeniem na przemysł i branżę muzyczą. Zacznę od historii branży muzycznej i porównam czym się różniła od tej teraźniejszej. Czy przewidywano upadek branży? Co się najlepiej sprzedawało i dlaczego.

Innowacje w przemyśle muzycznym

Przemysł muzyczny znajduje się pomiędzy sztuką a handlem. Zbudowany jest wokół przedsiębiorczości oraz innowacji technologicznych. W czasach obecnych jesteśmy świadkami zmian z formatów fizycznych na formaty cyfrowe. Dodatkowo pojawiają się pesymistyczne głosy o początku końca branży muzycznej jaką znamy. Wydaje mi się, że nie do końca tak jest. Podczas ciągle postępującego spadku sprzedaży fizycznych nośników. Sprzedaż streamingowa ma się z roku na rok coraz lepiej. Zwiększa się również popyt na występy na żywo, i cyfrowa sprzedaż albumów i singli. 

Początki branży muzcznej

W ponad 100 letniej historii komercyjnej branży muzycznej już nie po raz pierwszy słychać głosy o początku końca przemysłu muzycznego. Dlatego zacznę od historii rozwoju branży muzycznej. Wezmę pod lupę amerykański biznes muzyczny, a dokładniej ponad 100 letnią historię w wielkim skrócie.  
 
W latach 90 XIX-tego wieku głównym źródłem przychodów w branży muzycznej były występy na żywo, ale nie były jedynym źródłem z jakiego płynęły pieniądze do kieszeni muzyków i przedsiębiorców. W tamtych czasach świetnie się sprzedawały wydruki z nutami, można nawet  porównać dawną sprzedaż nut do sprzedaży płyt w XX wieku. Dzięki temu powstawały spółki zajmujące się wydawnictwem nut, niektóre działają do dnia dzisiejszego. Ludzie posiadający pianina lub fortepiany we własnych domach dzięki zakupionym nutom mogły odgrywać i śpiewać ich ulubione utwory nie wychodząc z domów. Ten interes miał się świetnie przez co najmniej 10 lat, aż do momentu kiedy nie została wymyślona rolka fortepianu Pianola mechaniczny instrument muzyczny z końca XIX wieku. Odtwarzał utwory nagrane na perforowanej taśmie papierowej z wycięciami odpowiadającymi wysokości i czasowi trwania dźwięków. Z miesiąca na miesiąc Pianola stawała się coraz bardziej popularna. 

Jak na taką nowinkę tamtych czasów reagowała branża wydawnicza? 

Wróżono, że branża muzyczna się kończy, kto teraz będzie chciał kupować nuty mając do wyboru alternatywę (Pianolę), dzięki której ulubione piosenki były odgrywane mechanicznie. Dodatkowo pianola budziła niepokój wśród muzyków, ponieważ za granie na żywo artyści otrzymywali wynagrodzenie a Pianola korzysta z ich melodii, odgrywa wszystko mechanicznie a w dodatku nie bierze za to wynagrodzenia. 

Czy branża muzyczna się skończyła? 

Nie, ponieważ Amerykański Kongres zmienił ustawę dotyczącą praw autorskich i od tamtej pory za każdą sprzedaną mechaniczną rolkę twórca melodii otrzymywał opłatę licencyjną. Dodatkowo drukarnie na tym nie ucierpiały, nuty sprzedawały się w jeszcze większej ilości egzemplarzy, jak również i rolki Pionoli schodziły na pniu. W latach Dwudziestych ruszyła sprzedaż płyt. Ponownie wydawcy drukujący nuty obawiali się początku końca ich przemysłu. Okazało się, że dzięki sprzedaży płyt wydawcy nut odnotowywali jeszcze większą sprzedaż. Dopiero w latach 30tych doszło do wielkiego kryzysu finansowego, który doprowadził do zdziesiątkowania  branży muzycznej.

Wielki kryzys finansowy

W latach 30tych ludzie słusznie obawiali się końca branży muzycznej, ponieważ panowała bieda i ludzie nie mieli pieniędzy na kupowanie płyt, pianoli ani nut. Zespołów muzycznych nie stać było na organizację  tras koncertowych  a z drugiej strony ludzie nie mieli pieniędzy na zakup biletów na ich koncerty. Na szczęście z pomocą dla branży muzycznej stacje radiowe zaczęły zapraszać muzyków którzy grali na antenie na żywo (w tamtych czasach była to innowacja) dzięki temu zaczęły powstawać studia radiowe, w których artyści grali muzykę na żywo. Popularność ich rosła a dzięki temu sprzedaż płyt i nut również. 

Muzyka w czasach wojny

Następnie wybuchła II wojna światowa wskutek czego, rynek przystopował, a z przyczyn niezależnych od wydawców i producentów płyt produkcja znczanie zmalała. Mężczyźni wyjechali na wojnę i wtedy również wróżono koniec branży muzycznej. Rzeczywiście branża przystopowała ale na froncie powstała kolejna radiowa innowacja, została utworzona Aliancka Radiowa sieć sił zbrojnych dzięki, której ludzie między innymi w Europie mogli usłyszeć amerykańską muzykę dotąd im nieznaną. II Wojna światowa, która siała zniszczenie, wbrew pesymistycznych prognoz końca jak dotąd znanej branży muzycznej okazała się być chybiona. Okazało się, że branża uzyskała impuls, dzięki któremu mogła się rozwijać jeszcze bardziej. Po II wojnie światowej doszło do wielkiej ekspansji zagranicznej przemysłu muzycznego. 

Muzyka produktem eksportowym

Kiedy żołnierze wrócili do domów sprzedaż instrumentów wystrzeliła, podobnie było ze sprzedażą  płyt jak i również nut. Pod koniec lat 40 i na początku lat 50 zaczęły powstawać uczelnie i szkoły muzyczne, które uczyły profilów między innymi jazzowych. Co również było innowacyjne, ponieważ wcześniejsze szkoły muzyczne kształciły przede wszystkim o profilu głównie klasycznym. Jak widzisz cechami charakterystycznymi ponad 50 cio letniej historii przemysłu muzycznego w wielkiej pigułce były innowacje i przedsiębiorczość. W drugiej połowie XX wieku branża nabierze jeszcze większego tempa. 

Sprawdź nową publikację prasową dotyczącą współpracy na PIBEEP

X
PIBEEP