web analytics

Matt Ostrowski

Rozmowa z Mateuszem Ostrowskim

PIBEEP

W internecie nie ma jeszcze zbyt wielu informacji na Twój temat. Jak się zaczęła Twoja historia z muzyką

Matt Ostrowski

Muzyka sama do mnie w pewnym sensie przyszła. Mój ojciec grał na gitarze, basie i  podświadomie na pewno to na mnie wpłynęło. W wieku około 13 – 14 lat świadomie zacząłem interesować się wykonywaniem muzyki, uczyć grać na instrumencie i śpiewać, ale to tak „na własną rękę” bez szczególnych ambicji, choć wiadomo, każdy miał marzenia. Właściwie to całe życie grałem i śpiewałem, z ulicami włącznie, ale dopiero kiedy już byłem bardzo dojrzałym facetem poczułem takie wewnętrzne parcie na wykonywanie własnej twórczości z dążeniem do zawodowstwa.

PIBEEP

Co cenisz w muzyce najbardziej?

Matt Ostrowski

To, że wszystko wolno. To, że nie ma ograniczeń. Wyrażasz to co czujesz. Poza tym, piękno. Fakt, że muzyka „grzebie” w najgłębszych zakamarkach duszy. Porusza cię, motywuje, zachęca, leczy. 

PIBEEP

Jak wygląda Twój warsztat, często ćwiczysz swój glos? Może masz jakieś tipy?

Matt Ostrowski

Staram się codziennie, co nie zawsze jest możliwe, ale jeśli jest, to nie zaniedbuję rozśpiewek i innych ćwiczeń. Niezależnie od tego jak utaletowany jesteś i genialny (ja nie jestem) musisz ćwiczyć i to ostro, bez tego możesz zapomnieć o wysokim poziomie. Tyczy się to zresztą wszystkich dziedzin. Tipy? – może taki: nie długo, ale często.

PIBEEP

Czy często występujesz na scenie? I jak wygląda Twoja współpraca z innymi muzykami?

Matt Ostrowski

Pandemia zrobiła „koło pióra” dosłownie wszystkim, za wyjątkiem disco polowców i może Golców, tak się to przynajmniej prezentowało w TV. Osobiście staram się wykorzystywać dosłownie każdą okazję na koncert, czy granie, z kawiarniami włącznie. Mam duży skład składający się z profesjonalnych muzyków, lecz jak na razie nie graliśmy zbyt często razem. Występowanie w tak zacnym towarzystwie oznacza konieczność poważnego nakładu finansowego, a to nie zawsze jest opcją. To nie są stare ziomki z ławki, to są poważni ludzie żyjący z muzyki i ja muszę się z tym liczyć i to szanować, zresztą od początku byłem tego świadomy. Jestem po prostu szczęśliwy i wdzięczny, że mam ich do dyspozycji na poważne joby. Najczęściej jednak występuję z towarzyszeniem pianisty. Dwóch zresztą. Czasem ten a czasem tamten. Tutaj łatwiej jest wygenerować środki płatnicze. Dogadujemy się doskonale. Choć ja jestem twórcą, więc walczę i stawiam na swoim — wiesz jak ciężki bywa charakter muzyka..? Jest taki mem… 

PIBEEP

Jak oceniasz – z punktu widzenia Artysty polski rynek muzyczny?

Matt Ostrowski

Zbyt wielu doskonałych muzyków i twórców siedzi w piwnicy a zbyt wielu kaszaniarzy jest na piedestale – smutne realia. Choć oczywiście, dzięki Bogu, mamy piękne stado wspaniałych artystów i nie mówię tylko o starej gwardii, ale o tych młodych, pięknych, zdolnych — niektórzy są po prostu niesamowici. Chodzi mi o tych już bardzo znanych, radiowych, ale też o ludziach, o których poza Spotify raczej nic nie słychać, a jest tam kopalnia, skarbnica niesamowitej muzyki. Choć zawsze mogło by być lepiej, jakoś łatwiej, więcej promocji. Podejrzewam, że łatwiej jest znaleźć Yeti lub potwora z Loch Ness niż ogarniętego, uczciwego managera, a to by bardzo pomogło.

PIBEEP

Otrzymujesz 5000zł na poczet promocji swojej muzyki. W co w pierwszej kolejności robisz?

Matt Ostrowski

Ciężko powiedzieć. Nie jestem specjalistą, ale reklama, zdecydowanie reklama. Na FB, YT, INSTA i tak dalej. Może gdyby ktoś dał mi jakiś mądrzejszy pomysł, to bym wykorzystał.. 😉 skoro jednak mówimy o promocji, to z pewnością Social Media. Gdybym miał kilkadziesiąt tysięcy, to radio 😉

PIBEEP

Czy jest gatunek muzyczny, z którym się nie chcesz utożsamiać?

Matt Ostrowski

Disco-polo i pochodne jeśli takie są. 

PIBEEP

Jakie brzmienie najbardziej Ci odpowiada?

Matt Ostrowski

Jestem takim typowym singer-songwriterem. Więc siłą rzeczy piszę i występuję z gitarą akustyczną i w takim raczej specyficznym folkowo, countrowo, indie klimacie, ALE, uwielbiam elektronikę i alternatywę, i chciałbym zrobić kiedyś coś w takim stylu i o takim brzmieniu.

PIBEEP

Do tej pory zdobyłeś już jakieś doświadczenie w branży muzycznej, co byś doradził siebie  o 10 lat młodszego?

Matt Ostrowski

Nie poddawaj się. Wierz w to, co robisz. Pracuj nad swoim warsztatem. Bądź głodny porad, ale miej świadomość swojego celu  i nie pozwól sobą manipulować, bo lepiej jest ponosić własne porażki aniżeli czyjeś a zwycięstwa z kolei są słodkie jak nic innego.

PIBEEP

Zdradzisz nam swoje plany na przyszłość i dlaczego są związane z PIBEEP?

Matt Ostrowski

PIBEEP wygląda bardzo profesjonalnie, mam więc nadzieję, że razem coś fajnego zwojujemy. Co do planów, to pracuję obecnie nad płytą, która nosi tytuł „GHOST CHILLI”. Zmagam się z przeciwnościami natury finansowej – wtajemniczeni wiedzą z czym zmaga się artysta niezależny; wolność nie jest za darmo 😉 Postawiłem więc na wydawanie pojedynczych singli, które w końcu staną się albumem. Tak więc, przyszłość jest ekscytująca, choć bardzo niejawna. A potem kolejny album, piosenki już mam, trzeba tyko pieniążków i czasu, by to kolejne dziecko przyszło na świat. Proszę życzyć mi szczęścia 😉

Dziękujemy, że przeczytałeś tekst do końca.

Jeżeli chcesz współpracować, lub śledzić karierę Mata Ostrowskiego oraz innych utalentowanych Artystów? Zarejestruj się w PIBEEP

Może chcesz opowiedzieć nam Swoją historię? Napisz wiadomość pod adresem: [email protected]

Translate »

Sprawdź nową publikację prasową dotyczącą współpracy na PIBEEP

X